Po wspaniałym widowisku siatkarze KS Necko Augustów udanie zrewanżowali się drużynie KKS Mickiewicz Kluczbork za porażkę z pierwszej części sezonu, pewnie wygrywając we własnej hali 3:0 (25:21, 25:12, 25:23) w sobotnim meczu 20. kolejki PLS 1. Ligi. Gospodarze byli tego dnia zaporą nie do przejścia, zaczynając od dobrej zagrywki oraz przyjęcia, a kończąc na grze kombinacyjnej, wspomaganą świetnymi blokami w różnych wariantach. I to wszystko przy niesamowitym dopingu swoich kibiców. Zawodnikiem meczu został Łukasz Rudzewicz z Augustowa.

Fot.Michał Sobolewski/KS Necko Augustów
Sobotni wieczór na Konopce zwiastował ciężki bój gospodarzy o chociażby jeden punkt. Wystarczy cofnąć się do 5. kolejki i bolesnej porażki w Kluczborku 0:3 (18:25, 22:25, 17:25) oraz dwóch ostatnich starć KKS-u przed wizytą w Augustowie. Najpierw wygrał bowiem z trzecią drużyną w ligowej tabeli, Stalą Nysa 3:1 (21:25, 25:21, 25:21, 25:21), a następnie pokonał wicelidera, GKS Katowice 3:2 (25:23, 25:19, 27:29, 23:25, 15:13). Ale zawodnicy z północno-wschodniej Polski już wielokrotnie pokazali, że na ich terenie każdy musi się z nimi liczyć, bo to właśnie tutaj 5 stycznia Katowiczanie polegli 0:3 (20:25, 20:25, 26:28).
Pierwszy punkt spotkania Necka z Kluczborkiem powędrował na konto gości za sprawą nieudanej zagrywki Kacpra Taudula (0:1). Ale szybko po grze punkt za punkt zaczęła dobrze funkcjonować zagrywka gospodarzy, co przełożyło się na objęcie przez nich prowadzenia 3:2. Stało się to po akcji, kiedy Koshiro Nishi nie potrafił dokładnie odebrać serwisu Radosława Sterny i piłka wróciła na stronę Necka, gdzie czekał już Łukasz Rudzewicz, który uderzył również w stronę libero przyjezdnych, ale Japończyk i tym razem nie poradził sobie z tym ciosem. Wyrównana walka z kilkoma zmianami prowadzenia toczyła się do stanu 10:10. Wtedy najpierw źle zaserwował Artur Pasiński, a później w ataku pomylił się Mateusz Linda i na tablicy widniał wynik 12:10. Następnie Augustowianie prowadzili już nawet 18:15, ale rywale nie zamierzali się poddawać i szybko zrobiło się 18:17, na co od razu zareagował Dima Skoryy, prosząc o przerwę. Wniosła ona trochę spokoju i jego podopieczni po kilku akcjach prowadzili 21:18. Duża w tym zasługa młodego rozgrywającego, Jakuba Koniecznego, który dobrze rozprowadzał piłkę i najpierw uruchomił dwukrotnie środkowych, Sternę i Rudzewicza, a następnie zablokował Kamila Maruszczyka. Następnie dwa asy zaserwował Oleg Krikun i było już 23:18. Skończyło się pewnym 25:21 po kolejnym punkcie kapitana miejscowej ekipy.
W kolejnej odsłonie Necko poszło za ciosem i po ataku Filipa Jarosińskiego przeciwnik nie dał rady nawet na raty podbić piłki (1:0). Augustowianie szybko zbudowali kilkupunktową przewagę, notując czteropunktową serię (8:4). Wymierny udział miał w niej Kacper Taudul, który przy stanie 8:6 najpierw zatrzymał pojedynczym blokiem Mateusza Linde, a następnie skończył atak, obijając ręce Szymona Berezy. Drużyna z królewskiego miasta tworzyła niesamowity kolektyw i każdy zawodnik odgrywał ważną rolę na parkiecie. Dzięki temu prowadziła później aż 16:9. Potem jeszcze bardziej podkręciła tempo i od stanu 17:11 zdobyła aż sześć punktów z rzędu (23:11). To była deklasacja, którą skutecznym blokiem na Michale Gawrzydku popisał się Jarosiński (25:12).
Po tym wszystkim przyszedł najbardziej wyrównany set tego meczu. Od samego początku jedna druga drużyna nie odpuszczały ani na chwilę i na zmianę zadawały siatkarskie ciosy. Jednak kiedy Jarosiński skutecznym atakiem zakończył długą wymianę, Rudzewicz zaserwował asa, a Sterna zablokował Lindę i Necko prowadziło 8:5, wydawało się, że kibice będą świadkami kolejnego seta z podobnym scenariuszem. Nic bardziej mylnego. Bardzo szybko zrobiło się 8:8 i w pewnym sensie gra zaczynała się od nowa. Na dodatek niedługo później to KKS zbudował trzypunktową przewagę (12:15) więc Necko musiało gonić rywali. W tej gonitwie pokazało konsekwencję i wielką wolę walki, cierpliwie grając swoją siatkówkę, co zaowocowało wygraniem kilku długich wymian oraz doprowadzeniem do wyrównania. W tej części gry swoje umiejętności zaprezentował Sterna, kończąc atak, a chwilę później blokując Tomasza Kalembkę (18:18). Od stanu 18:19 gospodarze zdobyli cztery punkty z rzędu i byli już bardzo blisko upragnionej wygranej (22:19). Ale czekało nas jeszcze mnóstwo emocji, ponieważ po trzech kolejnych akcjach było 22:22. Wtedy sprawy w swoje ręce wzięli Rudzewicz, Konieczny (kolejny tego dnia blok) oraz Taudul, który skutecznie zaatakował na wagę zwycięstwa (25:23).
Siatkarzem spotkania został Łukasz Rudzewicz z drużyny KS Necko Augustów, który co prawda nie był najlepiej punktującym zawodnikiem tego wieczoru (11 punktów), ale biorąc pod uwagę, że jest środkowym, to doskonały wynik. Skończył osiem ataków, zanotował dwa bardzo ważne bloki i popisał się jednym asem serwisowym. Więcej punktów od niego w augustowskim zespole zdobył jedynie Kacper Taudul (13 oczek). Z kolei najlepiej punktującym zawodnikiem tego wieczoru został Mateusz Linda z Kluczborka, który punktował piętnastokrotnie.
– Dzisiaj przede wszystkim dobrze poradziliśmy sobie z przyjęciem. Dzięki temu nasz rozgrywający miał większy komfort grania piłką w pierwszym tempie, w którym akcje kończą się wyjątkowo szybko. Wpłynęło to również na możliwość gry kombinacyjnej. Do tego prezentowaliśmy dobrą i zmienną zagrywkę. W efekcie nie radził z nią sobie nawet japoński libero rywali, który jest jednym z najlepszych zawodników w lidze na tej pozycji. Te serwisy pomogły również pokazać pełnię możliwości naszych środkowych, ponieważ odrzucały od siatki zawodników drużyny przeciwnej, a to pozwalało nam na ustawienie dobrego podwójnego, a czasem nawet potrójnego bloku. Dzisiejszego zwycięstwa dokonaliśmy konsekwencją i dyscypliną. Siatkówka jest sportem powtarzalnym. Jeśli mamy ustaloną taktykę, to każdy musi cierpliwie trzymać się tych założeń. W momencie, kiedy zaczyna to wychodzić, to drużyna sama się nakręca i wtedy możemy oglądać taką piękną siatkówkę – powiedział po meczu trener Necka Augustów Dima Skoryy.
Po tym zwycięstwie KS Necko Augustów awansowało z 14. miejsca na 13. w tabeli PLS 1. Ligi i ma dwadzieścia punktów na koncie. KKS z dorobkiem trzydziestu siedmiu oczek jest piąty. Liderem pozostała ekipa CUK Anioły Toruń, która w piątek pokonała u siebie KS Spartę Grodzisk Mazowiecki 3:2.
Za tydzień KS Necko Augustów zmierzy się na wyjeździe z KPS Siedlce, z którym wygrał na własnym terenie w pierwszej części rozgrywek 3:1. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 31 stycznia, o godzinie 18.00.
PLS 1. Liga – 20. kolejka, 24 stycznia (sobota):
KS Necko Augustów – KKS Mickiewicz Kluczbork 3:0 (25:21, 25:12, 25:23)
KS Necko Augustów: Kacper Taudul (13), Łukasz Rudzewicz (11), Oleg Krikun (9), Radosław Sterna (9), Filip Jarosiński (6), Jakub Konieczny (3), Jakub Krupiński (L), Patryk Rodek, Damian Baran, Konrad Buczek, Piotr Łukasik, Jakub Cholewiński, Maksymilian Opioła (L).
KKS Mickiewicz Kluczbork: Mateusz Linda (15), Jakub Rybicki (7), Tomasz Kalembka (5), Kamil Maruszczyk (4), Bartłomiej Janus (4), Konrad Mucha (2), Artur Pasiński (2), Koshiro Nishi (L), Yasser Amrat, Michał Gawrzydek, Szymon Bereza, Jędrzej Kaźmierczak, Radosław Gil, Michał Łysiak (L).
MVP: Łukasz Rudzewicz (KS Necko Augustów).
źródło: Necko Augustów