Augustow.org

Tu kupowali nasi dziadkowie, rodzice i dziś kupujemy my. .. Społem kończy 80 lat

Rano ktoś wpada po świeże pieczywo. W południe ktoś inny siada na obiad w Ptysiu. Kilka godzin później turyści zatrzymują się przy ławeczce Beaty przed Albatrosem, żeby zrobić zdjęcie. Tak wygląda zwykły dzień w miejscach, które od dziesięcioleci są częścią Augustowa. Dziś trudno znaleźć mieszkańca, który nie miałby własnego wspomnienia związanego ze Społem. W tym roku firma świętuje 80-lecie działalności.

Kiedy powstawało Społem Augustów, w mieście wciąż widoczne były ślady wojny. Był marzec 1946 roku. Augustów próbował wrócić do normalności, a mieszkańcy odbudowywali codzienne życie niemal od podstaw.

Właśnie wtedy grupa augustowian założyła Spółdzielnię Spożywców. Pierwszy sklep mieścił się w piwnicy. Nikt nie przypuszczał jeszcze, że osiem dekad później Społem stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w mieście.

W latach 40. powstawały pierwsze sklepy, piekarnia i masarnia. Dekadę później uruchomiono nowoczesną piekarnię mechaniczną. W latach 60. otwarto Restaurację Albatros – miejsce, które szybko stało się jednym z symboli miasta. Przez kolejne dziesięciolecia Społem rozwijało się razem z Augustowem, niezmiennie pozostając częścią codzienności mieszkańców.

Dziś Augustowska Spółdzielnia Spożywców świętuje 80-lecie działalności. To historia, która w wielu miejscach splata się z historią samego Augustowa.

Jednak historię Społem najłatwiej opowiada się nie przez daty i liczby, ale przez ludzi.

Przed sklepem Malwa pytamy Pana Adama, dlaczego zakupy robi właśnie tutaj.

A czemu nie? – odpowiada bez chwili zastanowienia. – Tutaj mam wszystko. Nie muszę niczego szukać. Na pamięć wiem, gdzie jest mój chleb, gdzie są wędliny, a gdzie cukierki na wagę, które lubię sobie wrzucić do podłokietnika w samochodzie – śmieje się Pan Adam.

I być może właśnie dlatego Społem przetrwało tyle zmian, które przez lata zachodziły wokół niego.

W wielu augustowskich rodzinach ktoś pracował albo nadal pracuje w Społem. Przez 80 lat przez tę firmę przewinęły się całe pokolenia mieszkańców.

Mogliśmy zobaczyć to również podczas wieczoru „Iskra na Obcasach”, który był częścią obchodów 80-lecia Społem. W augustowskim kinie nie brakowało wspomnień, starych fotografii i historii opowiadanych przez pracownice firmy. Szybko okazało się, że rozmowa o Społem jest tak naprawdę rozmową o ludziach, którzy przez lata tworzyli to miejsce.

Najbardziej zapadło nam jednak w pamięć coś innego. Atmosfera. Uśmiechy. Łatwość, z jaką panie opowiadały o swojej pracy, koleżankach i codzienności sprzed lat. Trudno było nie odnieść wrażenia, że Społem przez lata było nie tylko miejscem zatrudnienia, ale również społecznością ludzi, którzy zwyczajnie lubili ze sobą być.

Dla jednych Społem to zakupy robione po drodze do domu. Dla innych świeży chleb. Ktoś pamięta rodzinne obiady. Ktoś pierwsze tańce na parkiecie Albatrosa. Wielu augustowian do dziś wpada do Ptysia na domowy obiad albo po prostu na chwilę przerwy w ciągu dnia pracy.

Wystarczy przejść się ulicą Mostową. Trudno znaleźć dzień, gdy przed Albatrosem nie zatrzymują się turyści. Jedni robią zdjęcia budynkowi, inni siadają na ławeczce przy Beacie, która od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie miasta. Dla przyjezdnych to atrakcja. Dla mieszkańców – fragment codziennego krajobrazu, który od dawna wpisał się w historię Augustowa.

To kawałek historii miasta zapisanej w codziennych sprawach, wspomnieniach i miejscach, które od lat mijamy niemal każdego dnia.

Bo przez osiem dekad zmieniała się Polska. Zmieniał się Augustów. W mieście pojawiały się nowe miejsca, a inne odchodziły do historii. Społem pozostało jednak jednym z tych adresów, które od pokoleń wpisują się w codzienny rytm miasta.