Mała Galeria APK zaprasza w piątek 5 września 2025r. o godzinie 18:00 do Miejskiego Domu Kultury (Rynek Zygmunta Augusta 9) na otwarcie wystawy „Zepsute piękno” Wiktorii Rółkowskiej.
Pochodząca z Augustowa Wiktoria Rółkowska to artystka sztuk wizualnych, edukatorka i animatorka kultury. Absolwentka Edukacji artystycznej w zakresie sztuk plastycznych. W swoich działaniach koncentruje się na twórczym łączeniu nowych mediów z klasycznymi technikami artystycznymi. W swojej praktyce twórczej i edukacyjnej eksploruje możliwości sztuki jako narzędzia komunikacji, ekspresji i terapii, podejmując tematykę arterapeutycznego oddziaływania procesu twórczego. Jej projekty często balansują na styku różnych dziedzin, budując przestrzenie do dialogu, refleksji i wspólnego doświadczania sztuki.

Artystka tak definiuje swoją wystawę: „Celem projektu, jest krytyka ogólnie przyjętych zasad estetyki ciała, gdzie wszelkie odstępstwo od tego kanonu postrzegane jest jako niepożądane czy anomalię. Efektem końcowym projektu są 35 fotografie porośnięte pleśnią. Projekt wychodzi poza cyfrowy charakter fotografii i współprace z żywym organizmem i oddawaniu naturze części decyzji odnośnie wpływu na pracę. Praca skupia się na szukaniu przestrzeni naszego ciała, których wstydzimy się i staramy się je ukryć pod warstwami ubrań, makijażem czy zabiegami kosmetycznymi. To właśnie fałdki, rozstępy, znamiona, włoski oraz inne uznane za nieatrakcyjne elementy naszych ciał stały się tematem fotografii. Większość osób, które odważyły stanąć przed aparatem musiało odsłonić ukrywane przez siebie mankamenty i ukazać je w świetle. Będąc solidarna z osobami którymi zgodziły się obnażyć z swoich odstających od „normy” fragmentach, też stanęłam przed obiektywem pokazując moje chowane skazy. Wyselekcjonowane zdjęcia zostawały poddawane malowaniu różnymi gatunkami pleśni i drożdżami. Czego efektem było porośnięcie niesamowitymi kolorami, przez co niektóre z nich przestały przypominać ciało i jego „nieestetyczne” fragmenty, stając się zachwycającymi mikro krajobrazom, ciężkim do określenia abstrakcyjnymi. Sama pleśń nie była przypadkiem w projekcje, uważana przez nas za coś brzydkiego i niszczącego jedzenie, jak najszybciej pozywana jest z naszych domów tak jak z ciała fragmenty włosów, blizn, zmarszczek, które w jakiś sposób uznaliśmy, że są szpetne i ciału nie potrzebne. Użycie pleśni ma tez nawiązywać do śmiertelności ciała, które nie może uchronić się procesami starzenia, ciągle się zmienia, aż w końcu ulegnie rozkładowi.
Odkrywanie przed inną osobą mankamentów swojego ciała wzbudza poczucie wstydu. Patrzenie na elementy ciała innych nie wzbudza w nas odrazy czy obrzydzenia. Sami jesteśmy bardziej autokrytyczni do swojego ciała. Patrząc na fragmenty własnego ciała, czujemy najmocniejszą odrazę. Bojąc się opinie innych, jesteśmy dla siebie największymi krytykami. Morze, las, zwierzęta patrząc na nas nie oceniają naszej dodatkowej fałdki czy innych “wad”. Przestanie wyrażania oceny o swoim jak i o ciałach innych, pozwala cieszyć się cielesnością, bez nakładania na siebie restrykcji, aby przypominało wyidealizowane kanony piękna.”
Wystawę „Zepsute piękno” będzie można podziwiać w naszej galerii do 29 września, od poniedziałku do piątku w godz. 9:00 – 17:00 i w soboty od 9:00 do 14:00.
Wstęp na wernisaż oraz zwiedzanie wystawy nieodpłatne.
APK
Opublikował: Bart.