W Augustowie obowiązuje nowy sposób naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami dla mieszkańców domów jednorodzinnych. Rada Miejska zdecydowała o ujednoliceniu systemu i wprowadzeniu rozwiązania, które od roku dotyczy mieszkańców bloków. Zmiana wzbudza emocje – dlatego wyjaśniamy: dlaczego została wprowadzona i na jakich zasadach działa system narzucony ustawą.
Cztery ustawowe metody – jeden wybór
Ustawa daje gminom możliwość wyboru jednej z czterech metod naliczania opłat:
1. “od głowy” – zgodnie z liczbą osób zadeklarowanych jako mieszkańcy danej nieruchomości
2. od zużycia wody na cele bytowe
3. od gospodarstwa domowego
4. od powierzchni mieszkania lub domu
Każdy sposób ma swoje wady i zalety. Radni wybierają, który najlepiej odpowiada lokalnym warunkom i jest możliwy do egzekwowania.
Nie ma metody idealnej
Metoda od powierzchni krzywdzi mieszkających w większych domach, w tym samotnych emerytów. Metoda od gospodarstwa prowadzi do dysproporcji między rodzinami, a osobami samotnymi. Metoda “od głowy” powodowała, że za śmieci płaciły tylko niespełna 22 tysiące uczciwych mieszkańców – pokrywając koszty zagospodarowania odpadów od wszystkich pozostałych oraz turystów. Jej dalsze utrzymanie spowodowałoby wzrost stawki. Radni uznali, że najlepszą i najsprawiedliwszą metodą, będzie powiązanie opłaty ze zużyciem wody.
Co ważne: to nie jest zupełnie nowy system
Mieszkańcy bloków już od roku płacą opłatę za śmieci zależną od zużycia wody. Obecna zmiana oznacza więc ujednolicenie zasad – tak, aby wszyscy mieszkańcy miasta byli traktowani według tych samych reguł.
Dlaczego wcześniejszy system nie działał tak jak powinien?
Poprzednia metoda „od osoby” miała poważną wadę: Opłatę wnosiło niespełna 22 tysiące osób. Co najmniej 6 tysięcy osób nie składało deklaracji i nie rozliczało się z gospodarowania odpadami, a prawo nie daje miastu ani zarządcom żadnych skutecznych metod weryfikacji.
Efekt był prosty i niesprawiedliwy:
Uczciwi mieszkańcy płacili za siebie oraz za tych, którzy płacić nie chcieli.
Dlaczego metoda od zużycia wody?
Metoda oparta o zużycie wody nie jest idealna, ale dziś jest najbardziej szczelna i najbardziej sprawiedliwa w praktyce.
Dlaczego?
• jeśli ktoś mieszka w lokalu – zużywa wodę
• im więcej osób faktycznie przebywa w mieszkaniu lub domu – tym większe zużycie wody i jednocześnie więcej odpadów
• system automatycznie obejmuje także wynajem sezonowy i ruch turystyczny
To rozwiązanie, które rozkłada koszty w sposób najbardziej proporcjonalny i likwiduje możliwość “ucieczki” poza system i żerowania na uczciwych mieszkańcach. To również system, w którym pobyt letników znajduje odzwierciedlenie w opłatach za śmieci.
Ile to kosztuje – konkretnie i jasno
Podstawowa stawka wynosi:
15 zł za każdy metr sześcienny zużytej wody, ale w przypadku prowadzenia kompostownika jest ona obniżona na 13,5 zł
Skąd wzięły się te kwoty?
To nie są wyliczenia „z kapelusza”. Ustawa nakazuje obliczenie stawki zgodnie z realnymi kosztami. Miasto nie może zarobić na systemie ani złotówki. Nie może też do niego dopłacać z innych źródeł niż opłata za śmieci.
Całkowity roczny koszt gospodarowania odpadami komunalnymi (około 11 mln zł) dzielimy przez liczbę metrów sześciennych wody zużytych przez mieszkańców na potrzeby bytowe w ciągu roku, a następnie przez 12 miesięcy. Wynik to właśnie około 15 zł, które należy zapłacić za śmieci za każdy zużyty metr sześcienny wody. Stawka będzie ustalana corocznie według tego wzoru, w którym brany jest pod uwagę koszt systemu oraz całościowe zużycie wody przez mieszkańców na cele bytowe w roku poprzednim.
O co chodzi w tej zmianie?
W największym skrócie:
• o jednakowe, równe zasady dla wszystkich mieszkańców
• o uszczelnienie systemu – żeby uniknąć sytuacji, w której właściciel domu, przyjmujący co sezon 100 turystów, płaci tylko za 1 osobę
Rada Miejska podjęła decyzję w odniesieniu między innymi do powyższych argumentów.
– Gdyby radni nie zmienili metody, to opłata za osobę musiałaby być może do poziomu około 50zł. Radni zachowali się racjonalnie i przyjęli system, który najbardziej nie spodoba się tym, którzy zaniżali liczbę osób w deklaracjach albo przyjmowali turystów i ich nie zgłaszali – tłumaczy Kierownik Justyna Wnukowska z UM
O wprowadzenie metody powiązanej ze zużyciem wody niektórzy Radni Miejscy apelowali od kilku lat.
źródło: Urząd Miejski w Augustowie