Pochodząca z Augustowa Oliwia Kiołbasa sięgnęła po tytuł mistrzyni Polski, wygrywając turniej z dorobkiem 6,5 punktu w dziewięciu rundach. To jej pierwszy medal w krajowym czempionacie – i od razu najcenniejszy.

O wszystkim zdecydowała ostatnia runda. Kiołbasa wygrała swoją partię czarnymi, wykorzystując jednocześnie potknięcie liderki tabeli Alicji Śliwickiej i w samej końcówce wyszła na prowadzenie.

Finał turnieju kobiet trzymał w napięciu do samego końca, a układ podium zmienił się w ostatnich godzinach rywalizacji. Drugie miejsce zajęła Alina Kaszlinska, a trzecie Alicja Śliwicka.

Dla zawodniczki związanej z Augustowem to przełomowy moment – tym bardziej że, jak sama przyznaje, droga do tego sukcesu nie była łatwa:

Te mistrzostwa były dla mnie chyba najtrudniejszym turniejem w karierze, bo startuję w nich od wielu lat, a do tej pory nie miałam żadnego medalu. Wiele osób pytało mnie, kiedy wreszcie ten medal, dlaczego go jeszcze nie mam i co się dzieje, że mogę stać na podium mistrzostw Europy, a nie krajowych. Faktycznie, z roku na rok odczuwałam coraz większą presję.- powiedziała dla PAP.

Mimo trudnego początku turnieju Kiołbasa odwróciła jego losy, wygrywając pięć ostatnich partii i sięgając po upragnione złoto.

Fot.: Krzysztof Szeląg