Zdewastowane miejsce odpoczynku dla rowerzystów, zniszczona dwumetrowa wstążka. To tylko dwa zdarzenia z ostatniego okresu.

A za naprawę szkód płacą wszyscy miejscowi podatnicy. Przypomnijmy, że za niszczenie miejskiego mienia grozi kara grzywny, aresztu, a nawet ograniczenia wolności.
| red: mik
autor: Marta Sołtys/radio.bialystok.pl/wiadomosci/suwalki