Szpital w Augustowie dołącza do ogólnopolskiego protestu. W dniach 20–24 kwietnia placówka bierze udział w tzw. „czarnym tygodniu”, organizowanym przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. To forma zwrócenia uwagi na trudną sytuację finansową szpitali i narastające problemy w systemie ochrony zdrowia.

Na terenie augustowskiego szpitala pojawiły się czarne flagi, a wewnątrz placówki wywieszono plakaty informacyjne, które tłumaczą pacjentom i odwiedzającym powody protestu. Jednym z jego symbolicznych elementów była również minuta ciszy, która odbyła się 22 kwietnia o godz. 12:00 przed budynkiem szpitala. Wzięli w niej udział pracownicy placówki, wyrażając w ten sposób solidarność oraz zwracając uwagę na skalę problemu.

Problemy finansowe i obawy o przyszłość

Sytuacja szpitali powiatowych w całej Polsce staje się coraz trudniejsza. Jak podkreślają organizatorzy protestu, do tej pory nie zostały w pełni rozliczone środki za świadczenia wykonane w 2025 roku, a planowane zmiany w finansowaniu diagnostyki mogą dodatkowo ograniczyć dostęp do badań i leczenia. W praktyce może to oznaczać dłuższe kolejki, późniejsze diagnozy i większe ryzyko dla pacjentów.

O skali problemu i jego konsekwencjach mówi Adam Dębski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Augustowie:

Ta czerń mówi bardzo dużo o sytuacji, w jakiej się możemy znaleźć już wkrótce. Za kilka, kilkanaście miesięcy wiele szpitali powiatowych może nie mieć pieniędzy na bieżące funkcjonowanie i część oddziałów albo nawet wręcz całe szpitale mogą zniknąć. Dlatego chcielibyśmy wiedzieć, w jakich warunkach mamy planować przyszłość pacjentów. Naszą misją jest leczenie pacjentów blisko ich miejsca zamieszkania. Chcemy wiedzieć, że szpitale powiatowe będą miały możliwość stabilnego finansowania. Niestety dzisiaj tak nie jest.

Przed budynkiem szpitala rozmawialiśmy z pacjentami, którzy dzielili się swoimi obawami i doświadczeniami związanymi z obecną sytuacją. Jedna z mieszkanek powiedziała nam:

Jeśli szpitale nie będą miały pieniędzy – ludzie będą umierać. To jest dramat. Co z tymi starszymi ludźmi, przecież często nie mają samochodu, nie mają jak dojechać. Mam niepełnosprawne, 13 letnie dziecko i nie wyobrażam sobie szpitala gdzieś dalej, tylko tutaj.

W konferencji wziął udział także Michał Kotarski, Przewodniczący Powiatu Augustowskiego, który zabrał głos w sprawie sytuacji szpitala:

Protest pokazuje, że system dusi szpitale powiatowe. Te placówki najbardziej odczuwają niedosyt systemu finansowego. NFZ traktuje powiaty jak tabelki i liczby, a mamy tutaj do czynienia z pacjentami. Nadwykonania nie są obecnie wypłacane w pełnej wysokości, przez co szpitale powiatowe w Polsce są na skraju. Należy pamiętać, że szpitale powiatowe najczęściej są jedyną możliwością świadczeń zdrowotnych w okolicy. Szpital w Augustowie obejmuje opiekę nad 60 tyś. osób.

Placówka pracuje normalnie

Mimo trwającego protestu, Szpital Powiatowy w Augustowie funkcjonuje bez zmian. Wszystkie świadczenia realizowane są na bieżąco, a pacjenci nie muszą obawiać się ograniczeń w dostępie do opieki medycznej.

Akcja ma charakter przede wszystkim informacyjny i symboliczny – jej celem jest nagłośnienie problemu i wywołanie reakcji decydentów.