Zbiórka powstała, aby umożliwić zebranie środków na rehabilitację i terapię dziewięciorga dzieci niepełnosprawnych z naszego stowarzyszenia. Dawid, Antoś, Antoni, Kinga, Ewa, Nikola, Immanuel, Julian, Bartek codziennie walczą o swoje zdrowie, samodzielność i godność.

Opis zbiórki
Wiesz, o czym marzą rodzice niepełnosprawnych dzieci? Żeby ich dziecko nie miało przykurczy, żeby nie bolało. Dlatego codziennie masują skamieniałe mięśnie, próbując nadać im choć trochę elastyczności. Marzą o tym, żeby przespało całą noc, by tym razem nie było napadu padaczki. Marzą o tym, żeby ich dziecko kiedykolwiek samodzielnie usiadło…
Marzą o tym, żeby po kilkunastu latach rehabilitacji ich dziecko postawiło upragniony pierwszy krok. Marzą o tym, żeby zjadło samodzielnie zupę łyżką. Marzą o tym, żeby pokazać IM morze i góry i zjeść gofra na Krupówkach. Póki jeszcze mają siłę pchać ciężki wózek pod górkę. Marzą o tym, żeby ich dzieci miały wystarczającą ilość rehabilitacji i terapii, pozwalającej spełnić marzenia.
Do zebrania jest duża kwota – ok. 50 tys. zł, ale nie poddajemy się. I kiedy wydawać by się mogło, że zielony pasek zbiórki stoi w bezruchu, że zostaliśmy sami z naszymi marzeniami… Pojawiasz się Ty! Każda wpłata jest impulsem, by nie tracić nadziei. Dziękujemy, że POMAGASZ nam spełniać MARZENIA.
Rozpoczęcie: 14 Lutego 2022
Zakończenie: 30 Czerwca 2022
LINK DO STRONY NA KTÓREJ MOŻESZ POMÓC SPEŁNIAĆ MARZENIA DZIECI ZE STOWARZYSZENIA RAZEM OSIĄGNIEMY CEL TUTAJ >>>
|Stowarzyszenie Razem Osiągniemy Cel










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…