Stawka za pracę jest ustalana indywidualnie.

O szczegółach mówi rzecznik prasowy tej pierwszej instytucji – major Joanna Boratyńska.
Osadzeni do pracy wyruszą już w najbliższy piątek. To cztery osoby. Będą kierowani do prostych prac porządkowych czy gospodarczych. Na terenie nadleśnictwa zajmą się odbudową zalesień, pracami pielęgnacyjnymi, porządkowaniem pasów leśnych i terenów zielonych.
Jak zaznacza Joanna Boratyńska, dzięki temu więźniowie będą mogli spłacić m.in. swoje długi i należności.
Oczywiście zarabiają najniższą krajową. Natomiast to, czy kontrahenta naszego stać, by osadzonym wypłacić prowizję, czy dodatkowe pieniądze, już leży w jego gestii. Funkcjonuje to podobnie jak z ludźmi, którzy podejmują pracę na wolności.
Umowa między aresztem i nadleśnictwem została zawarta na rok z możliwością zwiększenia zatrudnienia i przedłużenia na kolejne lata.
| red: kap
autor: Karol Prymaka/bialystok.pl/wiadomosci/suwalki