Złożyli w tej sprawie wniosek do urzędu miasta. Proponują, by strefa obejmowała również prawie dwuhektarową działkę między hotelem „Karmel” a sanatorium „Pałac na wodzie”.

Jak twierdzi Bogusław Falkowski – właściciel tego drugiego ośrodka, dzięki temu miasto nie sprzedałoby terenu pod kolejny hotel.
Na sercu leży mi to, że między „Pałacem na wodzie” a „Karmelem” jest działka z przeznaczeniem zieleń parkowa. Nie wiem, komu zależy na tym, by tę zieleń w środku Augustowa zniszczyć. Od początku całe Zarzecze o to walczy. Mieszkańcy tej części miasta chcą ochrony tego terenu, bo jest on niepowtarzalny, zabagniony.
Jednak zastępca burmistrza Filip Chodkiewicz wniosek o rozszerzenie strefy uważa za działanie w prywatnym interesie właściciela sanatorium „Pałac na wodzie”.
Są naciski ze strony przedsiębiorcy zmierzające do tego, by zablokować inwestycję na sąsiedniej działce. Dla jego działalności najkorzystniej by było mieć obok teren, z którego mogliby korzystać jego klienci, a on nie byłby jego właścicielem. Chcemy tworzyć tu warunki do rozwoju bazy uzdrowiskowej i hotelowej. Wolimy lokować tego typu przedsięwzięcia na terenie, na którym taki biznes już kwitnie – na przykład właśnie wzdłuż bulwarów.
Przypomnijmy, że mieszkańcy Zarzecza już kilkukrotnie apelowali do władz Augustowa o utworzenie na tej działce parku. Złożyli w tej sprawie nawet obywatelską inicjatywę uchwałodawczą. Wszystkie ich wnioski zostały jednak odrzucone.
| red: kap
autor: Marta Sołtys/radio.bialystok.pl/wiadomosci/suwalki










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…