Obiekt powstał w ramach budżetu obywatelskiego i kosztował prawie 60 tysięcy złotych.

Mówi zastępca burmistrza Filip Chodkiewicz.
– Były tam ławeczki, ładowarki do telefonu, panele fotowoltaiczne, oświetlenie oraz monitoring. Ktoś w nocy to rozmontował i ukradł wszystko, co przedstawiało jakąś wartość. Wyjęto stamtąd wszystkie kable, ładowarki, panele i kamery. Ktoś to sobie po prostu wziął.
Urzędnicy o zdarzeniu powiadomili policję.
– Jest to już kolejny przykład tego, że miejskie mienie jest demolowane i rozkradane. Ktoś połakomił się na panele fotowoltaiczne i sprzęt elektroniczny. Naprawa tego będzie kosztowała bardzo dużo pieniędzy, bo aż kilkanaście albo i nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jest to miejsce leżące poza miejskimi zabudowaniami, więc nocą nie pojawiają się tam przechodnie. Wzdłuż drogi wojewódzkiej nie stoją latarnie. Oświetlony jest sam punkt. Przypuszczam, że ktoś pojechał tam, rozkradł to i nawet nie został przez nikogo zauważony.
Dodajmy, że było to jedyne publiczne miejsce w Augustowie, gdzie można było skorzystać z gniazdka elektrycznego.
| red: mik
autor: Marta Sołtys/radio.bialystok.pl/wiadomosci/suwalki/
Artykuł zamieszczony w roku 2022 i to są dane z tamtego okresu, konkretnie, za rok 2021 :)
NO CHYBA ŻARTUJECIE że bezrobocie jest niskie ****** milion ogłoszeń na OLX z czego NIKT NIE CHCE ZATRUDNIĆ W tym…
Piękne koncerty !!!!!! Cudowna promocja naszej szkoły!!!!!!!!
Przepiękny koncert!!!!!!!
Dziś do naszej redakcji wpłynęła kolejna informacja od autora zamieszczonego list. Tym razem jest to przyjemna wiadomość: „Dziękuję bardzo za…