Od wygranej 3-0 ( 25-20, 25-22, 25-20 ) z Czołg AZS UW Warszawa rozpoczęliśmy sezon 2018/19.
Set I
Od serwisu w siatkę dzisiejsze spotkanie rozpoczął zawodnik gości grający z numerem 2. 3 -1, 10 – 4 z wysokiego pułapu zaczęliśmy dzisiejsze spotkanie. Chwilowe rozprężenie naszych zawodników wykorzystali goście z Warszawy doprowadzając wynik do stanu 12 -10. 16 – 12 , 17-16 i coraz większe emocje na Konopce. Po trzy punkty w końcówce pierwszego seta zdobyli Marian oraz Iwan dzięki temu wygrywamy pierwszą partię 25-20.
Set II
25-22 to wynik drugiego seta z drużyną Czołgu. 2-3 , 2-6 i pierwszy czas wykorzystuje Wojtek Iwanowicz. Punkt naszego kapitana , dwa Dawida oraz kiwka Pawła i na tablicy wyników jest 7-10. Punkt za punkt w końcówce drugiego seta – 17-17, 18-18, 19-19, 21-21 po punkcie Mariusza. Tak jak w końcówce pierwszego seta Iwan i Marian dorzucili kolejne punkty. Piotrek Szostek wbił gwoździa stołecznym i zakończył set drugi.
Set III
” Tylko zwycięstwo UKS tylko zwycięstwo ” zaczęli kibice na Konopce . 25-20 w ostatnim secie oraz 3-0 w całym spotkaniu. Marian 8 pkt, Tomek 6, Dawid 3, Wojtek 2. Błędy zawodników gości.
25 minut w ostatnim secie oraz 81 minut w całym spotkaniu pozwoliły kibicom na Konopce zaśpiewać ” Dziękujemy, dziękujemy „.
Dziękujemy KIBICOM za super doping.
Skład Centrum:
Haraburda, Szlejter, Kossobudzki, Leik, Iwanowicz, Gołkowski , Jeleniewski oraz Szostek, Filipow
MVP spotkania : Mariusz SZLEJTER
-Tadek 68 –
Pokaz zdjęć z meczu dołączony zostanie w poniedziałek.










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…