Kierowca audi spowodował kolizję i zaczął uciekać. Za nim ruszył pokrzywdzony, który natychmiast powiadomił policjantów. Mundurowi po 10 kilometrowym pościgu zatrzymali pirata drogowego. 38 latek i jego 30 letni pasażer trafili do policyjnego aresztu.
Policjanci z augustowskiej „drogówki”, w poniedziałkowy wieczór otrzymali informację o uciekającym kierowcy audi. Ze zgłoszenia wynikało, że chwilę wcześniej w Nettcie zderzył się on z volkswagenem. Informujący policjantów o całej sytuacji mężczyzna przez cały czas jechał za sprawcą kolizji. Funkcjonariusze również udali się w kierunku uciekiniera.
Po chwili zauważyli stojący na poboczu pojazd, o którym informował zgłaszający. Jednak jego kierowca widząc zbliżający się radiowóz gwałtownie ruszył. Mężczyzna nie reagował na sygnały oraz polecenia policjantów do zatrzymania się. Jechał w kierunku Augustowa. Uciekający kierowca w centrum Augustowa spowodował kolejną kolizję z fordem, a następnie uderzył w budynek.

By zmusić pirata drogowego do wyjścia z pojazdu policjanci musieli wybić szybę i i obezwładnić kierowcę oraz pasażera. 38 letni kierowca audi- mieszkaniec Augustowa oraz jego 30 letni pasażer trafili do policyjnego aresztu. Od 38 latka wyczuwalna była woń alkoholu. Policjanci pobrali mężczyźnie krew, w celu przeprowadzenia badania na zawartość alkoholu oraz środków odurzających.

Wczoraj, kierowca usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
| augustow.policja.gov.pl










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…