
– To jest bardzo stara dzielnica. Dziś są tam doły i nierówne chodniki. Najstarsi augustowianie, poruszający się o lasce, mają problem z przemieszczaniem się. Nie mówią już o placu zabaw dla dzieci, które teraz bawią się między przejeżdżającymi samochodami. W ubiegłym roku mieszkańcy tego osiedla przyszli do mnie z pytaniem, czy nie mogłabym odsprzedać im trylinki, która została nam po remoncie placu wokół hospicjum. Także – pomóżmy tym ludziom.
Burmistrz Mirosław Karolczyk przyznaje, że prace na osiedlu są konieczne, ale wymagają kompleksowych działań.
– Temu osiedlu na pewno potrzebna jest termomodernizacja czterech budynków wielorodzinnych i pozbycie się stamtąd pieców na paliwo stałe. Bo to jest największy problem tego miejsca. Wtedy mogłyby zniknąć na przykład niektóre pomieszczenia gospodarcze, gdzie mieszkańcy trzymają opał, a powstałyby wówczas piękne przestrzenie międzyblokowe, czyli alejki, ławeczki i tak dalej.
Burmistrz dodaje, że większość terenów na tym osiedlu należy do wspólnot mieszkaniowych. I to głównie od nich zależy, jakie prace można byłoby tam wykonać.
| red: mik
autor: Marta Sołtys / radio.bialystok.pl/wiadomosci/suwalki










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…