Augustowscy policjanci w okresie noworocznym zatrzymali trzech nietrzeźwych kierujących. Rekordzistą okazał się 21-latek, który miał blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Wszyscy nieodpowiedzialni kierujący za swoje zachowanie odpowiedzą teraz przed sądem.
Niechlubnym rekordzistą, okazał się zatrzymany w miniony poniedziałek, tuż po godzinie 1.00, w rejonie ulicy Białostockiej, 21-latek, kierujący mazdą. Wstępne badanie alkomatem wykazało blisko 1,8 promila alkoholu w jego organizmie. Jak się okazało, mężczyzna nie posiadał również uprawnień do kierowania pojazdem. Do kolejnego zatrzymania nietrzeźwego kierowcy doszło w Sylwestra, przed godziną 23.00, w rejonie ulicy Partyzantów. Policjanci z augustowskiej „drogówki”, zauważyli mężczyznę jadącego volkswagenem, którego zachowanie wskazywało, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu. Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Podczas kontroli okazało się, że 57-latek jest nietrzeźwy. Wynik badania wskazał ponad 0,5 promila alkoholu w jego organizmie. Następnego nietrzeźwego kierującego motorowerem, policjanci zatrzymali w Nowy Rok, około godziny 11.00, przy ulicy Turystycznej. Wstępne badanie alkomatem wykazało u 32-latka prawie promil alkoholu w jego organizmie. Teraz nieodpowiedzialnym zachowaniem kierujących zajmie się sąd.
Pamiętajmy, że każdy nietrzeźwy kierujący na drodze, to potencjalny sprawca ludzkiego nieszczęścia. Policjanci apelują do kierowców o rozsądek i zachowanie zgodne z prawem !
augustow.policja.gov.pl










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…