Aleksandra Sigillewska, która była inicjatorką tej inwestycji uważa, że większość urządzeń jest niezgodna z projektem lub zamontowano je nieprawidłowo.

Przez to dzieci nie mogą z nich korzystać.
Tam są tylko trzy urządzenia, które działają prawidłowo. Walec jest bardzo wysoki. Rączki są tak grube, że dziecko nie jest w stanie ich objąć. W piramidzie, gdy kilkulatek nastąpi na liny, to one sięgają ziemi. Są nienaprężone. W linoskoczku sznur sięga aż do podłoża. Natomiast most linowy w ogóle jest niewykorzystywany.
Kierownik wydziału inwestycji urzędu miejskiego Magdalena Sokołowska zapewnia, że wszystkie urządzenia są bezpieczne.
Jest tam mnóstwo dzieci. Z placu bardzo chętnie z korzystają, również te starsze. Większość usterek została już usunięta. Zwróciliśmy się do firmy, która to montowała z prośbą o wymianę uchwytów w walcu, pomimo to, że były one zgodne z zapisami w przetargu. Prawdopodobnie zostaną zamienione na prawidłowe.
Plac zabaw kosztował około 130 tysięcy złotych i został wykonany w ramach Budżetu Obywatelskiego.
| red: kap
autor: Marta Sołtys / radio.bialystok.pl/wiadomosci/suwalki










[…] Dyżury trwają zazwyczaj 2 godziny dziennie – najczęściej 20:00-22:00. – Augustow.org […]
To jak,pierwsza łopata wbita pod budowę tej kładki? Jest 1 stycznia 2026 r-gdzie ta budowa???
Jak potrzebowałem pomocy to zamiast pomocy otrzymałem kopa od pań z Augustowskiego MOPS-u..mam ZERO szacunku dla tych osób.
Już niedługo akcja się kończy, więc warto brać udział. Zawsze to lepiej wiedzieć jaki mamy stan zdrowia. U mnie wszystko…
Równie dobrze można było zerwać asfalt i wyłożyć całą drogę kamieniami od Augustowa aż po Raczki jak za starych dobrych…